Dwa lata minęły

Dokładnie dwa lata temu zaczęłam pisać książkę. Nie to, żebym już wcześniej nie pisała. Zaczęłam jedną dawno temu, mając jeszcze 16 czy 17 lat. Napisałam 3 rozdziały i przerwałam. Nie to, żebym porzuciła tę książkę. Nie zamierzam jej opuścić. Wrócę do niej, gdy nadejdzie czas.

Teraz zajmuję się trochę czym innym. Piszę książkę z gatunku fantastyki. Żałuję trochę, że nie stworzyłam tego bloga wcześniej, gdy zaczynałam pisać książkę. Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, ile emocji i przeżyć przyniesie mi ta powieść. Nieważne, czy zostanie wydana, czy spędzi całe życie na moim komputerze. Nieważne. Radość, smutek, złość,  rozczarowanie – tego nikt mi nie odbierze. Tego nikt nawet nie dostrzeże, gdy będzie czytać tę książkę.

Czy zastanawialiście się, co pisarz czuje, pisząc? Ile z tych emocji, które są w książce, odczuwa sam piszący? Pewnie każdy czuje coś innego, ale bardzo podobnego. A co z tego, co wyczytamy, było zamierzone? Które z nawiązań do Biblii, do Sofoklesa, do Bułhakowa było stworzone specjalnie, a ile całkiem przypadkowo? Z iloma postaciami można utożsamić żyjące osoby? Ile zjawisk, miejsc i zachowań ma swoje odzwierciedlenie w historii? To wie tylko pisarz.

Reklamy

3 thoughts on “Dwa lata minęły

  1. Pisanie to zawsze niesamowite przeżycie. Nieważne, czy pisze się książkę czy zwykłą notatkę. W przelewaniu własnych myśli na papier, w ubieraniu własnych wyobrażeń w słowa zawsze drzemie wielka siła.

  2. Czasem na blogu zamieszczam opowiadania. To w większości historie prawdziwe, ale zanim dojrzeją w mojej głowie, mija sporo czasu. A potem nagle czuję, że jestem gotowa. Siadam i piszę. Kiedy kończę, czuję się wykończona, ale też musi minąć kilka, kilkanaście minut, żebym wróciła do rzeczywistości. Trudno to zrozumieć komuś, kto nigdy nie pisał. Pozdrawiam i życzę powodzenia w tworzeniu powieści.

  3. Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż żeby dobrze pisać trzeba czytać innych i dokształcać swój styl, a ja mam tak, że chcę pisać, pisać, pisać mimo , że popełniam błędy, mimo że leży obok poradnik pisania. Najpiękniejsza chwila dnia ” jadę windą do biura a w głowie szum kolejnej strony opowiadania/newsa na blogu/itp. itd. Przez widę przewija się okoła „miliona” osóba a ja stoję w niej wpatrzony w lustro. i nikt nie wie jak tą Mumie(czyli mnie) poruszyć, bo nikt nie wie, że ” ….. To wie tylko pisarz” :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s