Sen mnie zmorzył

Jedna z najtrudniejszych sesji w mojej karierze akademickiej. Nauki od pyty*. Ale już wszystko zaliczone i mimo że pracuję, głównie popołudniami, to próbuję jakoś zajmować się książką i coś pisać. Ostatnio wzięłam się za pierwszy rozdział po prologu, czyli były drugi. Jak na razie piszę wszystko od początku. Czasem zadaję sobie pytanie, po co w ogóle to pisałam te dwa lata temu, skoro teraz wszystko zmieniam. Ale bardzo dobrze znam odpowiedź, przez co pytanie jest przynajmniej śmieszne. Każdy się zmienia i nastawienie do tekstu też się zmienia. Zresztą chyba i tak już kiedyś o tym pisałam.

image

 

 

* Przepraszam za to słowo, ale inaczej nie da się tego określić.

Reklamy

One thought on “Sen mnie zmorzył

  1. Znam ten moment, kiedy jest tyle wszystkiego, że ciężko znaleźć czas na pisanie. A już w przyszłym roku akademickim i ja stanę przed ‚problemem’ sesji :) A co do fragmentu to nie wiem jak wyglądał pierwowzór, ale ten mi się podoba i czekam na dalsze relacje z pisania Twojej książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s