Jak przetrwać z pisarzem

Parę dni temu mój narzeczony przesłał mi taką grafikę pt. „Jak przetrwać z pisarzem”. Uśmiałam się i trochę zaniepokoiłam, bo autor tej listy ma całkowitą rację. Na pewno nie wszystko w równym stopniu mnie dotyczy, ale nie da się ukryć, że wszystkie punkty dotyczą mojej osoby.Myślę, że wielu innych osób, które piszą, również dotyczy ta grafika, ale nie będę przecież pisała w ich imieniu, jedynie mogę to zrobić w stosunku do mnie samej.

1. Nie cierpię, kiedy ktoś mnie pyta, kiedy w końcu wydam książkę, bo skąd mam to wiedzieć? Wydam wtedy, gdy nadejdzie pora, gdy w całości ją skończę i wyślę do wydawnictwa, a ono ją przyjmie. Naprawdę to pytanie deprymuje równie mocno jak pytanie „Kiedy dojdziesz?”.

2. W zasadzie do tego pytania można się różnie ustosunkować, bo zależy, czy ja również uważam ten bestseller za bestseller, a dokładniej coś godnego przeczytania. A zresztą nawet jeśli, to nie będę się zajmowała takimi pierdołami. To pytanie jest nieco uwłaczające, jak pytanie „Czy chciałbyś być ojcem mojego syna (który i tak już żyje)?”.

3. To się nazywa nieznajomość prawdziwej twórczości. Na pewno malarze, muzycy i inni artyści mają podobny problem – NAWET JAK MAM CZAS, TO I TAK NIE MOGĘ NICZEGO STWORZYĆ! Więc uprzejmie nie mów mi, że nie masz czasu na napisanie książki. Bo gdyby problemem był tylko czas, to już dawno napisałabym dziesięć tomów.

4. Z tego można się tylko pośmiać. xD

5. I tu właśnie mamy nawiązanie do punktu nr 3. Czas, kiedy pisarz pisze jest ZŁOTEM! Nie odbieraj mu go! Nie odbieraj go mi! PROOOOOSZĘ!

6. Z tego też można się pośmiać, ale za drugiej strony radzę wziąć to sobie do serca, szczególnie jeżeli pisarz bywa wredny i mściwy – czyli ja ;) Pisarze w ogóle lubią opisywać to, co widzą i to, co się wokół nich dzieje, a kłótnie są szczególnie fascynujące.

7. Patrz punkt wyżej.

8. E tam, ja któregoś razu na imprezie u kolegi pisałam książkę. Akurat wzięłam wtedy ze sobą tablet i napisałam chyba ze trzy strony. TRZY STRONY TO NAPRAWDĘ BARDZO DUŻO!

9. TAK, TAK, TAK, ładnie proszę :D Kwiatkami książki przecież nie napiszę!

10. Nie uznaję odmowy! Ale gdyby takowa nadeszła, to herbata, ciastko i przytulenie zdecydowanie się przydadzą.

 

 

PS Szukam pracy, jeśli ktoś widział i coś wie, to proszę się odzywać. ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s