ITPlanet E-Sport Masters 2015

Imprezy gamingowe, inaczej po polsku growe, zaczynają promieniować. Dają kopa niczym postaci z Mortal Kombat. Jak wiele mogą pokazać? Jak wielu graczy może się pokazać? ITPlanet przedstawiło się na pewno ze znakomitej strony. Cała ekipa pracowała jak mrówki, żeby cały event zakończył się sukcesem. Organizacja stała pod znakiem zakręconego Jacka i pokręconego Marcina. Wszędzie było ich pełno, tak jak i innych współtwórców.

Wydarzenie objęło ponad tysiąc osób, co jest całkiem imponującym wynikiem jak na nieduże miasto, Lubin. To znacznie więcej niż wynik pierwszego PGA. Chłopcy, chłopcy i cały czas więcej chłopców. Dziewczyny zasilały bardziej szeregi helperów niż uczestników. Właściwie to nic dziwnego – cały czas odsetek pań grających w gry komputerowe czy wideo jest mniejszy niż panów.

Cała impreza ulokowała się w Centrum Kultury Muza, w której zakamarków jest więcej niż w labiryncie, a komputerów więcej niż w centrum dowodzenia. Impreza e-sportowa musiała pokazać się z jak najlepszej strony i zafundować uczestnikom moc atrakcji, a także odpowiedni sprzęt. Swój wkład miały m.in. firmy Samsung, LG i Modecom.

Stanowisk z konkretnymi grami było kilka, np. te z League of Legends, osu!, Starcraftem czy Heartstonem i FiFĄ. Symulatory, Wormsy czy inne niszowe gry również były dostępne na evencie. Nawet dostrzegłam kogoś grającego w Spore’a, w którego sama bym zagrała, bo nie robiłam tego ze trzy lata.

Zorganizowano prelekcje oraz wywiady i inne atrakcje. Można było wziąć udział w panelach takich jak ten o tworzeniu gier, o tworzeniu efektów dźwiękowych, o symulatorach prowadzony przez Wujka Bohuna oraz o cyberpunku przedstawionym przez Fikusa.

Obrazek 6

Wstęp wolny był również na wywiady z GoldSeven i Beshi, z Fikusem, Yoshim, Złym Maćkiem i DraqDrasem, z Wujkiem Bohunem oraz z TasteOfNovember. Pytania dotyczyły głównie YouTuba – co raczej nie dziwi – początków kariery, subów, lajków i hejtów oraz ogólnie życia w Internecie, jak i poza nim.

Obrazek 5

Pomysłowe było również zaprezentowanie filmu Need for Speed oraz przedstawienie gry Surval. Przez cały ESM uczestnicy mieli możliwość trochę przetestować tę grę, a także zostawić swoją opinię na temat grafiki, dubbingu i ogólnej prezencji gry, czy się podobała czy nie.

Kolejną zabawą, cieszącą się ogromnym zainteresowaniem był konkurs cosplay. Lekkie opóźnienie oraz małe problemy techniczne nie zaważyły na sukcesie całego przedsięwzięcia, choć niektórym przysporzyło stresów. Jurorkami były Andrasta, Atai i Margaret, natomiast prowadzącą Madlencia. Stroje wszystkich cosplay’erów były imponujące. Prezentacje – jedne lepsze, drugie najlepsze. Najważniejsza jednak była atmosfera.

Obrazek 7

Poza luźnymi atrakcjami miały miejsce także turnieje Counter Strike’a i League of Legends, odbywające się na głównej sali oraz mniejsze, ale nie mniej znaczące, turnieje w Wormsy czy Hearthstone’a.

Obrazek 8

Innym przyjemnym punktem dnia był Red Bull. Akurat gdy poczułam spadek ciśniania on wbił na imprezę jak byk na arenę. Wtedy pierwszy raz go wypiłam. Przeraził mnie fakt, że naprawdę mi zasmakował.

image

Niesamowite wrażenie wywarł na mnie Wujek Bohun. Pierwszy raz miałam z nim do czynienia. W zasadzie dzięki temu wydarzeniu dowiedziałam się o jego istnieniu i naprawdę cieszę się, że miałam okazję słuchać z nim wywiadu i opowieści o symulatorach. Człowiek jest ogromnie otwarty, inteligentny, szczery i uczuciowy. Faktycznie pasjonuje się tym, co robi. Bardzo pogodny, spokojny, uśmiechnięty. Wydaje się najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi.

Obrazek 4

Miałam również okazję zapoznać się bliżej z Fikusem, Złym Maćkiem, Yoshim i DraqDrasem. Kompania z piekła rodem, ale jak sami mówili YouTube to piekło. Jednak kto nie ryzykuje, nie zyskuje. Są to naprawdę pozytywne chłopaki, z którymi nie da się nudzić.

Nie mogę zapomnieć o samych organizatorach, pomysłodawcach i helperach. Każda osoba, która choć trochę zaangażowała się w tworzenie eventu zasługuje na najwyższe laury! Jeżeli pierwsza edycja pokazała, co to rzeczywiście są fajerwerki, to kolejne mogą być tylko lepsze. Prawdziwych emocji nigdy się nie zapomina, a E-Sport Masters 2015 było jak narodziny czegoś, co zawładnie i pokieruje przyszłością.

* * *

Zachęcam wszystkich serdecznie do odwiedzenia strony ESM oraz Centrum Kultury Muza, a także do obejrzenia cudownych relacji z eventu panów Fikusa, Złego Maćka, Yoshi’ego oraz DraqDrasa.

Ponadto warto też odwiedzić galerię zdjęć Kristos Foto. Świetne fotografie na miarę mistrzów.

Mam nadzieję, że zarówno relacje, zdjecia, jak i samo zapoznanie się z organizacją pozwolą na podwojenie sukcesu ITPlanet. 2016 rok przed nami!